Dubrownik i Orebic

Dubrovnik na wakacje

Dubrownik jest jednym z najchętniej odwiedzanych przez turystów miast południowej Dalmacji, głównie z uwagi na liczne zabytki – mimo obecności portu i bliskości Morza Adriatyckiego jest tutaj raczej niewiele plaż.
Oczywiście, na szczególną uwagę zasługuje całe stare miasto, które udało się zachować w formie średniowiecznych fortyfikacji wraz z wewnętrzną formą urbanistyczną z tego okresu. To spowodowało, że zostało ono w całości wpisane na listę UNESCO. Warto więc zwrócić uwagę nie tylko na liczne mury obronne z basztami oraz odnowionymi bramami, ale również na forty, które leżą poza murami.
Prócz wspominanych zabudowań, interesująca jest Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, zbudowana na przełomie XVII i XVIII wieku w stylu barokowym, obecnie zdobiona wewnątrz m.in. rzeźbami autorstwa Tycjana. Fani architektury sakralnej powinni zdecydować się na obejrzenie licznych klasztorów pochodzących głównie z XV wieku, w tym dominikańskiego czy franciszkańskiego.
Jednym z ciekawszych, bo rzadziej spotykanych zabytków Dubrovnika jest zestaw dwóch Studni Onofria – Wielkiej, zdobionej 16 figurami, oraz małej. Obie działają dziś jako zbiorniki wodne oraz fontanny. Zaprojektowane zostały jeszcze w XV wieku.

Orebic jest miastem portowym na półwyspie Peljesac, z jednej strony otoczonym Morzem Adriatyckim, z drugiej zaś zboczem góry św. Eliasza. To miejsce z pewnością spodoba się fanom plażowania oraz odpoczynku na jachtach, które licznie można wynająć w lokalnym porcie. W samym mieście znajdują się liczne, zabytkowe zabudowania kamienne, m.in. Pałac Muzeum Marynarzy, związany z portowym, historycznym charakterem miasta.
Z Orebica można udać się na jednodniową wycieczkę na szczyt góry św. Eliasza, gdzie znajduje się klasztor franciszkański ze zlokalizowanym wewnątrz muzeum oraz gotycki kościół – oba z XV wieku. Wycieczka ta jest warta uwagi z jeszcze jednego względu: z samej góry rozciąga się przepiękny widok na okolicę, obejmujący również niedalekie wyspy, m.in. Korculę.

Dodaj komentarz